Dzień wspólnoty 25 listopada 2012

„Twojemu domowi przystoi świętość
Po wszystkie dni, o Panie” (Ps. 93,5 )

W uroczystość Chrystusa Króla lęborski Domowy Kościół przeżywał swój dzień wspólnoty. Rozpoczęła go eucharystia w kościele św. Jakuba o godz. 15.00. Mszę św. Celebrowali m.in.: nowy moderator, ojciec Marek Kiedrowicz oraz opiekun duchowy kręgu III, ks. Mirosław Klawikowski, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Nowej Wsi Lęborskiej. Uroczystość Chrystusa Króla kończąca rok liturgiczny kierowała nasze myśli ku rzeczom ostatecznym, ale także budziła pytania o owoce naszej ziemskiej wędrówki.

Po mszy św. rozpoczęło się spotkanie w domu parafialnym. Korytarze II i I piętra okupowały dzieci nadzorowane przez dziewczęta i chłopców z młodzieżowej oazy oraz nastoletnich sympatyków Domowego Kościoła. Para rejonowa Krysia i Mirek Królowie, oraz wspomniany ojciec Marek, rozpoczęli spotkanie w auli Jana Pawła II. W konferencji wygłoszonej do obecnych (22 małżeństw oraz 2 opiekunów kręgów: ks. Mirosław Klawikowski i ks. Jacek Giełdon z parafii w Mostach) ojciec Marek przypomniał, że Kościół jest nie tylko jeden, powszechny ale i święty. Po konferencji zgromadzonych podzielono na 4 grupy, które rozeszły się na indywidualne spotkania. Oprócz modlitwy, rozważania fragmentów Pisma Św. przedyskutowano 3 pytania: Dlaczego jesteście w Domowym Kościele? Jak wypełniacie zobowiązania Domowego Kościoła? W jaki sposób zachęcacie innych do wstąpienia do wspólnoty?

Po spotkaniach w małych grupach miała miejsce tradycyjna agapa. Wśród rozmów różnych Marta i Andrzej Formelowie przedstawili projekt bezalkoholowego balu karnawałowego w Garczegorzu. Bal odbędzie się 12 stycznia o godz. 19.00 w pałacu, cena 260 zł od pary.

W czasie rozmów w mojej grupie na pytanie: „Dlaczego jestem w Domowym Kościele?”, usłyszałam: „bo gdzie pójdziemy?”. Nie była to wypowiedź skierowana przeciw innym wspólnotom, lecz wyznanie powtórzone za apostołami: „Panie, dokąd pójdziemy. Ty masz słowa życia wiecznego.” W naszych tak trudnych czasach, w czasach masowego odchodzenia od Boga, w czasach wyszydzania dekalogu, nazywania zła dobrem, życie wspólnotowe nabiera nowego sensu. A nasza odpowiedzialność za Wspólnotę też powinna być na miarę nowych, trudnych czasów.